Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Zamknij X

Komentarz

Sentencje


Życie kołem się obraca tylko środek stoi, Wir go nie rozerwie
jeżeli miłość je zbroi

Aby doświadczyć radości i żniwiarza spełnienia, Siej jak biblijny siewca tylko ziarna dziękczynienia

Miłość wciąż jest nowa i ciągle jej mało, A do życia nektarem
się wlewa przez ciało

Jeśli świata nie można objąć okiem wyobraźni, Znaczy to że jest w nas w środku naszej jaźni

W życiu brak wiedzy rozwój tylko cofa
A w inżynierii i medycynie to katastrofa

Mężczyzna kobietę chce zamknąć w klatce z racjami, Ona by jako podnóżek pod swymi umieścić go stopami

Chcę by  Polska nie była numerowana
I pragnę by Polska była tylko kochana

Miłość jak wiatr jest jej dużo i jest też wszędzie, Choćby 100 wiatraków stało dla nas jej nie ubędzie

Optymizm ma uśmiech oblicze szczęśliwe, I wiarę że wszystko dla niego jest możliwe

Miłość w nas jest jak drożdże w ekosystemie, Rozwinie to co w każdym chociażby drzemie

Zmienia się tylko umysł oraz nasze ciało
A duch i wspomnienie takie samo zostało

Żyj twórczo tak aby do innych nie mieć żalu, Bo tworzenie i zdrowie to dwie strony medalu

Umysł mistrza żyje ideą ten gorszy wydarzeniami, Zaś umysł najniższy krytycznymi innych ocenami

Potencjał który krytyką jest wzbierany, Wzmacnia tego który jest krytykowany

By widzieć Misję gdy płynie swą pirogą
Weź kurs rzeczywisty idź własną drogą

Jajo skorupę ma grubą bo życia sekret chroni, Gdy życie się obudzi to wnętrze samo odsłoni

Gdy patrzysz na chmury pamiętaj o niebie, Delektuj ich zmiany lecz czuj piękno siebie

Wspinaczka to wysiłek w zachwycie
Czemu tedy kończy się na szczycie?

Jeżeli rozum nie może sercu sprostać
To taki dom nie będzie się mógł ostać

Chmura jest by zaraz znikać jak iluzja słodka, A szczęście świeci trwale światłem ze środka

Bądź wolny i od znaczeń odczep słowa
Aby cię niosła rzeczywistość fraktalowa

Kiedy login przypadku trwale doskwiera, Resetuj i ważność rzeczy obniż do zera

Bo aby radości taflę w źrenicy odbić oka, Woda musi być cicha i musi być głęboka

Komentarz

Słuchając tych wierszy na tle delikatnej muzyki zostajemy wciągnięci w obszar refleksji nad pojęciami, ale również rzeczami tak pierwotnymi i elementarnymi, że wydawałoby się – oczywistymi. Owszem, zastanawiamy się niekiedy nad nimi w intymności, ale zazwyczaj jest to rozproszony w czasie ciąg refleksji wywołanych jakimś doraźnym impulsem, wrażeniem.
I oto zostajemy skonfrontowani z bardzo osobistymi, intensywnymi obrazami takich pojęć i rzeczy, których intymną wizję od zawsze nosimy w sobie. Te wyraziste obrazy nieuchronnie prowokują konfrontację z naszym prywatnym oglądem świata i rozumieniem pojęć.

Z kolei czytając wiersze nie sposób nie dostrzec, że uspokajający rytm narracji został przykryty aluzyjną formą graficzną, że czytamy je na swój sposób „głębiej”, rozkodowując porównania i metafory, inaczej kładąc akcenty, widząc wyraźniej.

Autor buduje swoisty kosmos idei, ale nie odwraca się od natury. Elegijność, czasem przechodząca w wyraźne wyznanie wiary, miesza się z soczystą, zmysłową wizją konkretu. Mało tego, ten konkret staje się ilustracją idei z gruntu abstrakcyjnych lub pozazmysłowych. Te próby definiowania pojęć poprzez tworzenie ich plastycznej wizji, podkreślanie sedna, charakteryzowanie, mają w treści i w formie charakter bardzo subiektywny. Zadziwiająco prowokujące są te wiersze – prowokują do własnych przemyśleń i konfrontowania własnych odczuć z wizjami Autora.

Kosmos daleki jest od ukończenia. Zaledwie kilkadziesiąt kamieni węgielnych. Większość z nich odnosi się do kategorii egzystencjalnych, nierozerwalnie związanych z osobą. To nie tylko próby definicji tych pojęć i metafizyka.. Jest bowiem w wierszach dużo akcentów lirycznych, a jednocześnie warstwa aksjologiczna. Niewątpliwie Autor buduje swoisty słownik osobisty, z wbudowaną holistyczną wizją świata materialnego i niematerialnego. Przy tym rzeczywiście filozofuje w oryginalny sposób. Warto uświadomić sobie, że każdy z nas posługuje się, wyartykułowanym lub nie, własnym słownikiem osobistym, zawierającym te same hasła.

Czytając wiersze poznajemy po części Autora. Charakterystyczne są jego zapasy z Ego ujawnione w kilku wierszach. Uderza obecność w języku archaizmów w połączeniu z terminami naukowymi, niejednokrotnie odnoszących się do najnowszej wiedzy o świecie materii. Te archaizmy i neologizmy to raczej nie maniera, ale próba sięgnięcia do substancji protojęzykowej, silniej wyrażającej pierwotność charakteryzowanych pojęć. Jednocześnie przebija z wielu wierszy pochwała witalności, a nawet naturalizm, jeśli nie biologizm.

Kto osiągnąwszy wiek więcej niż  dojrzały oraz sukcesy jako przedsiębiorca pisze w dzisiejszych czasach wiersze? Kogo drążą myśli o naturze prawdy, empatii, mądrości na tym zabieganym świecie? Czy potrafimy jeszcze poddać się bukolicznym nastrojom? To nie są czasy Horacego, czy choćby Wacława Potockiego. Są jednak wciąż na szczęście ludzie, dzięki którym odpowiedź na powyższe pytania może być twierdząca.. Umieją stworzyć azyl duchowy dla swoich odczuć i refleksji. Mają odwagę sięgnąć po pióro. I horacjańska tradycja w poezji dzięki nim nie umiera.

                                                                                                                             Andrzej Kasiński




Gdy przyjaciel prosi, by słowem poprzedzić tomik jego wierszy, to trudno odmówić, choć nie znam się na tym, jak oceniać wiersze, albo je przedstawiać chętnym czytelnikom. Mogę coś napisać, ale tylko o tym, o czym mówiliśmy, gdy Pan był tak łaskaw, by mi swoje wiersze czytać i omawiać ich głębsze znaczenie. Za to jestem wdzięczny.
Ciekawi mnie sposób ujmowania myśli w oporny kształt słowa. Już Platon powiedział, że tylko szalony może podejmować próby  wyrażania myśli w ramy słów przybrane. Jednak Pan próbuje podjąć to szaleństwo. Siadłem więc i śledzę Pana trud, by przybrać swą myśl w słowa szatę. Słowo ma granice, które myśl krępują. 
Zróbmy więc umowę. Najpierw będę pisał do Pana, a potem do tych, co gotowi będą czytać wiersze. Niech mi Pan wybaczy, że do Pana piszę, nie do czytelnika, chociaż i dla niego może być ciekawe, jak biegła rozmowa przy czytaniu wierszy. Ja wiele pytałem, Pan mi odpowiadał, mówiąc o początkach zrodzenia się w Panu potrzeby pisania, której nigdy przedtem po prostu nie było. Więc zacznę opowieść.
    - "Siądź gościu pod lipą", przeczytam Ci wiersze.
 Tak mi powiedziałeś i tak można ująć spotkań naszych dzieje.  
    - Wiersze? - zapytałem - "Czym śpiewak dla ludzi?" Znasz przecież te słowa. Ja wierszy nie piszę. Poetów podziwiam. Jak trudno jest bowiem "lotną myśl" uchwycić i zamknąć w klatce opornego słowa!
    - Słowa same się garną! - mówisz mi nieśmiało - Czy je ktoś podsuwa? A myśl tak natrętna, że wprost mi przeszkadza, zatrzymać się każe. Więc się zatrzymuję i wyciągam notes, sięgam po ołówek, by zapisać wiernie to, co myśl dyktuje. Jakże jest  ulotna!  Uchwycić ją muszę, jak motyla w locie, i wiernie zapisać, bo szybko odchodzi. Już się nie pojawi, choćbym ją przyzywał. Gdy jej nie utrwalę, przeżywam udrękę, że jej nie złapałem i zlekceważyłem coś, co ma znaczenie. Nie poznaję siebie. Co się ze mną dzie¬je? Lata całe żyłem, w trudzie pracowałem, kochałem, a jakże! tworzyłem, budowałem, przez myśl mi nie przeszło, żeby wiersze pisać. To przyszło tak nagle! Niełatwe z tym życie, które przecież dalej biegnie swoją drogą. Ma swoje wymagania, twarde i bezwzględne. 
    - Patrz! - wyciągasz rękę i podajesz tomik - Te myśli zamknięte w ciasnych ramach liter, w słów opornych kształtach, budują obrazy. Sam się temu dziwię, lecz tak jest naprawdę.
    Biorę w ręce kartki, przerzucam stronice i patrzę na dziwne ze słów ułożone obrazki. Tu wazon, tam koło, tu człowiek, tam drzewo, tu widzę wykrzyknik, klepsydrę. Są geometryczne kształty różnorodne. Wiersze to? - Niewiersze? Czy to jest Poezja? Ja pojęcia nie mam, bo się na tym nie znam. Nie mnie o tym sądzić. Lecz zwracam się z prośbą, byś zechciał przeczytać to, co napisałeś. Przecież po to piszesz, by mi coś powiedzieć.
    Więc czytasz, ja pytam, ty często wyjaśniasz myśli, co się zdają jakieś zawikłane. Nie! Źle powiedziałem. Nie są zawikłane, lecz nie dość klarowne. Więc ty mi tłumaczysz, co chciałeś wyra¬zić. Widzę wtedy jasno, że mi przekazujesz coś, co ma znaczenie. To, co chcesz powiedzieć, to nie błahe sprawy, lecz ważne dla życia mądre spostrzeżenia. Jednak się trafiają wyrazy łamiące harmonię języka. -
    - Czemu ich używasz?
    - Patrz na ich znaczenie - tak mi odpowiadasz.
    Coś w tych wierszach widzę, co mnie zastanawia. Chodzi mi nie tylko o samą treść wiersza, chodzi o tytuły:  
"Czas", "Przestrzeń" i "Woda", "Mądrość", "Miłość", "Szczęście", "Radość", "Smutek" i "Cud", "Świadomość" i "Umysł", "Emocje" i "Słowa", "Obecność", "Empatia", widzę jeszcze "Ego" i "Inteligencja",   jest "Sukces" i "Nowe", "Cud", "Jajo miłości", są nawet "Idee"... I raz jeszcze pytam: Wiersze to? - Nie-wiersze? Nie wiem, ale przecież chcesz mi coś powiedzieć, mądrością się dzielisz. Tytuły mi mówią, że to myślicielstwo, że to filozofia. Te wiersze to rodzaj Słownika. I tak to nazywasz. Masz rację.
    Więc teraz do Ciebie się zwracam Czytelniku drogi.
    Skoro chcesz przeczytać to, co Autor pisze, jeśli chcesz się spotkać z myślą przekazaną w tych niełatwych  wierszach, to radzę życzliwie: Weź pióro  do ręki i pracuj nad tekstem. Postaw tam, gdzie trzeba, przecinki, i kropki, i duże litery, bo ich czasem Autor nie postawił wcale. I nic w tym dziwnego: w myśli nie ma przecież znaków przystankowych. Myśl nie wie, co kropki, prze¬cinków nie stawia; dla nas to jest ważne. I cieszyć Cię będzie od-czytanie tego, co chce Ci powiedzieć ten, co myśl uchwycił, aby nią się dzielić.
    To, co człowiek myśli, jest ważne dla niego, a jest też przykładem dla innych, dla wszystkich, którzy pragną myśleć. Nie bój się powiedzieć, że myślisz inaczej, niż Autor powiedział, albo że inaczej myśl byś sformułował. Owszem, podyskutuj. Nikt nie broni tego, byś swego myślenia zakres wciąż poszerzał. Sądzę, że te wiersze pomogą Ci spojrzeć na życie inaczej, niż dotąd patrzałeś. Siądź zatem i czytaj, i myśl, o to proszę, bo tylko myślenie pozwala zachować równowagę ducha i poznawać prawdę, i dążyć do dobra, w świecie, w którym nie brak takich, co nie widzą prawdziwych wartości.
Mój Autorze drogi, żegnaj - i idź dalej! Wspomagaj nas myślą. A Ty, czytelniku, uzbrój się w cierpliwość i nie przestań myśleć, patrzeć i dociekać, by znaleźć odpowiedź na ważne pytania, które stawia życie.

                                                                                                                                     OO. Karol

Copyright © 2011 Kajetan Pyrzyński. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wykonanie Supremo.pl - Serwisy i Strony internetowe Powered by Kentico CMS